niedziela, 8 kwietnia 2018

Kochanie nie domyślasz się?!

Czy kiedykolwiek zderzyłeś się z sytuacją, kiedy wysyłasz sygnały i oczekujesz, że zostaną one odpowiednie odebrane? Albo chociaż odebrane? Ja np. wysyłam takie sygnały bez przerwy do Pana Bulcia, oczekuję, a on magicznie nie wpada jakie są moje potrzeby w tym konkretnym momencie. Przysięgam nie chciej być w jego skórze. NO BO JAK MOŻE NIE WIEDZIEĆ! Prawda też jest taka, że jasnowidzem nie jest i szansy na odgadnięcie o co właściwie mi chodzi nie miał. 
Gasimy pożary

Niestety bardzo często na problemy komunikacyjne reagujemy kiedy już one wystąpią. Wtedy Ty mówisz do swojego faceta: mam Cię dość, a Twój facet mówi… właściwie to nic przez najbliższy tydzień, bo na jedno jego słowo wypływa potok Twoich. 
Znamy matematykę, geografię, chemię, historie i jesteśmy w stanie założyć rodzinę, świetnie wychować dzieci, zarabiać pieniądze, wybrać który kredyt jest korzystniejszy, a na żadnym szczeblu edukacji nie uczą nas jak zarabiać pieniądze, a przynajmniej nie robią tego świadomie. No dobra niby w szkołach (chyba nadal) są Podstawy przedsiębiorczości, ale nie dowiemy się tam jak wygląda rozmowa rekrutacyjna, jak znaleźć to co nas kręci, ani jak rozwijać swój potencjał na rynku pracy. Nigdzie również nie uczą nas komunikacji, a przynajmniej nie robią tego świadomie. Jest to proces, który postępuje, gdy obserwujemy naszych rodziców, dziadków, koleżanki i kolegów. Jest to naturalna droga. Każdy z nas ma swój styl komunikacji. My personalnie i my reprezentujący konkretną płeć. Dla jasności nie sądzę aby było to uwarunkowane jakoś mocno genetycznie, lecz może być to kwestią temperamentu, oczywiście.

Prawdziwa lub nie, ale wciąż teza

Różnice komunikacyjne, są wciąż tezą. Nie możemy jednoznacznie powiedzieć, że WSZYSTKIE kobiety komunikują się w jeden określony sposób, a WSZYSCY mężczyźni w całkowicie inny. Prawdą jest, że jeśli mamy wystarczająco dużo szczęścia przy urodzeniu, lekarze są w stanie stwierdzić jaką mamy płeć, a następie rodzice decydują, jak chcą nas wychować i jakie wzorce pozwalają nam obserwować. Wciąż, ale to dynamicznie ulega zmianie inaczej wychowuje się dziewczynki, inaczej chłopców, a to z kolei determinuje sposób komunikacji.  

Oczekiwania vs rzeczywistość

A może wcale tak nie jest, że kobiety i mężczyźni komunikują się inaczej?  A może to oczekiwania społeczne warunkują style komunikacji typowe dla kobiet i mężczyzn. Sposób komunikacji może zależeć o sytuacji, miejsca, naszego zawodu, humoru, zinterpretowania komunikatu itd. 

Kobiety budują relacje, a mężczyźni biznesy* (brednie i bzdury - biznes też jest relacją, ale mniej emocjonalną) …
… czyli różnice w sposobach komunikacji
Świadomość wszelkiego rodzaju różnic w komunikacji, wynikających z odmiennych temperamentów, umiejętności, sytuacji oraz barier komunikacyjnych może mieć znaczenie w trakcie komunikacji między kobiety i mężczyznami.

Celem powyższego felietonu nie jest ośmieszenie reprezentantów żadnej z płci, ani powielanie stereotypów, ale zastanówmy się sami, na  ile przedstawione różnice są prawdziwe, a następnie zainspirujmy się tym, aby podjąć działania, które mogą sprawić, że nasza komunikacja OGÓLNIE MIĘDZYLUDZKA będzie bardziej efektywna. 

*w ramach poprawnego zrozumienia komunikatu: nie twierdzę, że kobiety biznesów nie budują. Oj budują. I TO JAK!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz